Film dokumentalny „Holy Rollers” — hazard i chrześcijaństwo w jednym

rozrywka

Wiemy doskonale o tym, że hazard (nawet taki, jaki oferuje nam Vulkan Bet casino) i chrześcijaństwo nie idą ze sobą w parze — w zasadzie to można śmiało powiedzieć, że są jak ogień i woda. A przynajmniej takie jest dominujące nastawienie wśród większości religijnych osób, ale u niereligijnych podejście znajdziemy w zasadzie identyczne. Stąd też pewnego rodzaju szok wywołany zaprezentowanym w filmie pomysłem grupy chrześcijan — wielu z nich pełniących rolę pastorów — oddających się prawie zawodowo grze w blackjacka.
Takie jest założenie wydanego w 2011 roku filmu dokumentalnego „Holy Rollers: The True Story of Card Counting Christians” (nieformalne tłumaczenie na język polski to „Świątobliwi hazardziści: prawdziwa historia chrześcijan liczących karty”. Przy czym nie należy mylić tej produkcji z pełnometrażowym filmem fabularnym o tym samym tytule z udziałem Jessego Eisenberga, który miał swoją premierę w 2010 roku.

O czym w ogóle jest film „Holy Rollers: The True Story of Card Counting Christians”?

Film dokumentalny „Holy Rollers: The True Story of Card Counting Christians” zaliczył imponujący debiut na popularnych festiwalach filmowych, a teraz jest dostępny na różnych platformach streamingowych i VOD, a także na DVD. Bohaterami filmu są dwaj młodzi chrześcijanie z Seattle, Ben i Colin, którzy postanawiają wziąć udział w niezbyt licującym z ich religią przedsięwzięciu — i nie jest to zdarzenie przypadkowe. Otóż szkolą oni współwyznawców swojej religii w „liczeniu kart” podczas rozgrywki w blackjacka, a potem fundują im wyprawy do kasyn, by mogli oni zdobytą w ten sposób wiedzę przełożyć na praktykę.
W kolejnym kroku gracze zgłaszają czas spędzony w kasynach oraz wygrane lub /straty. Wszystkie te dane są rejestrowane jako część szerszego biznesu, który oparty jest na pieniądzach inwestorów. Krytycznym elementem tej konkretnej działalności biznesowej jest raportowanie godzin gry oraz przegranych i wygranych pieniędzy. Odbywa się to w systemie honorowym, czyli zeznaniach własnych graczy. A oni — w indywidualnych wywiadach — mówią wprost, że nie jest trudne zadanie, biorąc pod uwagę ich wiarę i jej wymagania.
Ten fragment staje się kluczowy nieco później, gdy grupa się poszerza i w jej szeregi wpuszczony zostaje niechrześcijanin. Sytuacja rozwija się następnie w ciekawą stronę, bowiem niedługo później pojawiają się wzajemne oskarżenia, a przynajmniej podejrzenia, że wspomniany niereligijny członek okrada całą grupę.

Wywiady i relacje

Dokument ten opiera się na licznych wywiadach z członkami grupy (którzy mieszkają w całym kraju i regularnie zbierają się w Seattle i innych miejscach na spotkania). Twórcy filmu byli również w stanie sfilmować wiele spotkań graczy i nawet niektóre szczere wymiany zdań między członkami — na przykład, gdy jeden z członków zaczyna tracić swój pociąg do grania blackjacka i zasadniczo zostaje zwolniony przez cały zespół.
Ważną rolę odgrywa również nagranie z ukrytej kamery z wnętrza kasyna, ponieważ obserwujemy wtedy graczy w akcji i menedżerów kasyn, którzy szybko potrafią się zorientować w obecności graczy stosujących swoje własne metody liczenia kart. Gdy kasyna podejrzewają, że gracz liczy karty, kasyno „wycofuje” go od stołu. A konkretniej to proszony jest o opuszczenie gry. Bohaterowie filmu „Holy Rollers: The True Story of Card Counting Christians” zostają rozpoznani w wielu kasynach, co skłania członków grupy do uciekania się do przebierania się i maskowania swojego wyglądu. Czasami metody te działają, czasami nie.
W dokumencie uderza widza kilka różnych rzeczy, na przykład sposób, w jaki gracze — pozornie przeciętni goście — przyzwyczajają się do noszenia dziesiątek tysięcy dolarów w kieszeniach lub chowania zwitków gotówki w kredensie. „To tylko pieniądze” — mówi jeden z nich, który mówi, że całkowity efekt posługiwania się tak dużymi sumami tak naprawdę znieczulił go na pieniądze.

Usprawiedliwienia dla gry w blackjacka

Bardziej interesujące są jednak sposoby, w jakie ci chrześcijanie usprawiedliwiają profesjonalną grę w blackjacka. Niektórzy postrzegają to jako sposób na zarabianie pieniędzy przy stosunkowo niewielkim zaangażowaniu czasu, co pozwala im w ten sposób na większą pracę duszpasterską. Niektórzy twierdzą, że nienawidzą kasyna i dlatego postrzegają ich zaangażowanie jako sposób na odebranie pieniędzy branży hazardowej (oczywiście w razie wygranej). Jeden z graczy mówi, że nienawidzi chodzić do kasyn, ponieważ ta atmosfera wydaje się być bardzo oderwana od reszty jego życia. Rzeczywiście, widzimy również, jak chrzci kobietę w jeziorze w chwili, która wydaje się bardzo odległa od jego obecności w kasynie.
„Holy Rollers: The True Story of Card Counting Christians” wprowadza pewnego rodzaju zamieszanie, ponieważ ci „normalni faceci” (prawie wszyscy pokazani bohaterowie to młodzi mężczyźni) angażują się w najbardziej niekonwencjonalne przedsięwzięcie — zwłaszcza biorąc pod uwagę ich wiarę. Podczas gdy niektórzy gracze kwestionują swoją aktywność hazardową, inni nigdy tego nie robią.
Jeśli ktoś zamierza krytykować tych młodych chrześcijan, krytyka powinna dotyczyć również kasyn, które, jak zauważył jeden z graczy, sprzedają iluzję „natychmiastowych pieniędzy”, a następnie wypraszają graczy liczących karty przy stole do blackjacka.
Poza obrazem chrześcijan liczących karty „Holy Rollers: The True Story of Card Counting Christians” oferuje widzom możliwość przyjrzenia się własnemu poglądowi na temat hazardu — nie tylko jako tematu ezoterycznego, ale także jako twardego biznesu, który przyciąga wielu ludzi i nie zawsze z tych samych powodów.


“Ważne! Hazard może uzależniać i nie daje gwarancji na wygraną. Treści zamieszczone w tym artykule mają charakter wyłącznie informacyjny.”

materiał zewnętrzny