Import samochodów z USA: Czy gra jest warta świeczki?
Polski rynek motoryzacyjny zmienił się nie do poznania. Jeszcze dekadę temu szczytem marzeń było “niemieckie auto od starszego pana”, a poszukiwania ograniczały się do lokalnych komisów. Dziś coraz częściej patrzymy znacznie dalej – za ocean. Sprowadzanie aut z USA przestało być domeną garstki zapaleńców, a stało się realną, często bardzo opłacalną alternatywą dla europejskiego rynku wtórnego.
Import ten napędzają firmy pośredniczące, takie jak W8Shipping, które zdejmują z barków kupującego większość problemów logistycznych. Ale dlaczego właściwie Polacy tak chętnie sięgają po auta z Ameryki, skoro na miejscu mamy tysiące ofert?
Matematyka, czyli dlaczego to się opłaca
Klucz do zrozumienia fenomenu aut z USA leży w tamtejszym systemie ubezpieczeń. W Europie, aby ubezpieczyciel uznał szkodę całkowitą, auto musi być solidnie rozbite. W Stanach? Często wystarczy wgniecenie, zbita lampa czy wystrzelona poduszka, by koszty naprawy w autoryzowanym serwisie przekroczyły próg opłacalności według ubezpieczyciela.
To właśnie tutaj do gry wchodzą amerykańskie aukcje samochodowe, takie jak Copart czy IAAI. To miejsca, gdzie ubezpieczalnie wyprzedają takie pojazdy za ułamek ich rynkowej wartości. Dla przeciętnego Amerykanina to problem, ale dla polskiego kierowcy (lub warsztatu) to okazja na zakup w pełni sprawnego mechanicznie wozu, który wymaga jedynie poprawek blacharskich. Nawet gdy doliczymy transport, cło, VAT i akcyzę, finalna cena potrafi być o 30-40% niższa niż w przypadku tego samego modelu zakupionego w Polsce.
Rola pośrednika – jak nie zginąć w biurokracji
Kupowanie auta na drugim końcu świata brzmi ryzykownie i… takie jest, jeśli próbujesz robić to sam, bez wiedzy. Procedury celne, logistyka w USA, fracht morski – to gąszcz przepisów, w którym łatwo utonąć.
Tutaj wchodzą do gry profesjonalni brokerzy. Firmy zajmujące się importem działają trochę jak personalni asystenci. Mają swoje magazyny w kluczowych stanach (Kalifornia, Teksas, Georgia), co pozwala zbić koszty transportu lądowego w USA. Co ważniejsze, biorą na siebie formalności. Klient nie musi znać się na dokumentach celnych; jego rola sprowadza się do wyboru auta i opłacenia faktur. To sprawia, że import stał się dostępny dla “zwykłego Kowalskiego”, a nie tylko dla handlarzy.

Nie kupuj kota w worku
Mit o tym, że z USA sprowadza się tylko złom i auta popowodziowe, powoli upada. Dlaczego? Bo transparentność tego rynku jest znacznie wyższa niż w Europie. Dzięki systemom takim jak Carfax czy Autocheck, historię pojazdu można prześwietlić do samej podszewki. Widać tam każdy serwis, każdą stłuczkę i przebieg. Trudniej tam o “kręcony licznik” niż w autach sprowadzanych z Niemiec czy Francji.
Co właściwie sprowadzamy?
Kiedyś import z USA kojarzył się głównie z Mustangiem czy Camaro. Oczywiście, muscle cars wciąż mają się świetnie, ale Polacy nauczyli się kalkulować też w innych segmentach. Obecnie na statkach płynących do Europy najczęściej znajdziemy:
- Rodzinne SUV-y i Vany – amerykańskie wersje są zazwyczaj lepiej wyposażone i wygodniejsze niż ich europejskie odpowiedniki (np. Toyota Sienna czy Honda Odyssey).
- Auta elektryczne – rynek wtórny Tesli w USA jest ogromny, a ceny używanych elektryków bywają tam znacznie bardziej atrakcyjne.
- Klasyki – to już nie tylko pasja, ale forma inwestycji. Zadbane auto z Kalifornii (gdzie nie ma zimy i soli na drogach) to doskonała lokata kapitału.
Dla kogo jest import?
To opcja dla świadomego konsumenta. Trzeba mieć trochę cierpliwości (procedura trwa od kilku tygodni do kilku miesięcy) i chłodną głowę przy licytacji. To rozwiązanie idealne dla kogoś, kto szuka auta klasy premium, konkretnego SUV-a lub unikalnego klasyka i nie chce przepłacać u lokalnego handlarza. Globalizacja sprawiła, że świat się skurczył – a skorzystanie z tego przy zakupie samochodu to po prostu czysta ekonomia.
materiał zewnętrzny
14 ciekawostek o sportach w Bhutanie
Khuru to gra podobna do rzutek, ale na świeżym powietrzu. Gracze rzucają ciężkimi, drewnianymi lotkami do małego celu oddalonego o około 20 metrów… Zbiór informacji i ciekawostek o sportach w Bhutanie (popularne sporty, drużyny, największe sukcesy itd.).
19 ciekawostek o historii Kenii
Zanim Europejczycy dotarli do Kenii, jej wybrzeże tętniło życiem. Przez wieki arabscy i perscy kupcy prowadzili tu ożywiony handel… Zbiór informacji i ciekawostek o historii Kenii (uzyskanie niepodległości, najważniejsze bitwy i wydarzenia).
14 ciekawostek o edukacji w Tanzanii
Historia edukacji w Tanzanii sięga czasów kolonialnych, kiedy to najpierw Niemcy, a potem Brytyjczycy stworzyli system szkolnictwa… Zbiór informacji i ciekawostek o edukacji w Tanzanii (średni poziom IQ, czas trwania obowiązkowej nauki, analfabetyzm itd.).
20 ciekawostek o świętach w Arabii Saudyjskiej
W Arabii Saudyjskiej oficjalnie obchodzi się tylko cztery święta państwowe. Dwa z nich są religijne, a dwa narodowe… Zbiór informacji i ciekawostek o świętach w Arabii Saudyjskiej
24 ciekawostki o gospodarce i finansach Kazachstanu
Waluta narodowa, tenge, została wprowadzona do obiegu 15 listopada 1993 roku. Zastąpiła radzieckiego rubla w ramach pilnej reformy monetarnej po upadku ZSRR…Zbiór informacji i ciekawostek o finansach Kazachstanu (wysokość podatków, poziom inflacji, dług zagraniczny i wewnętrzny, PKB, rezerwy złota).
21 ciekawostek o pracy w Eswatini
Aż 75% mieszkańców Eswatini jest zatrudnionych w rolnictwie. Większość z nich to rolnicy uprawiający ziemię na własne potrzeby… Zbiór informacji i ciekawostek o pracy w Suazi (zarobki, czas pracy, wiek emerytalny itd.).








