Najpiękniejsze plaże w Gdyni, które warto odwiedzić

19 cze 2026 | hotele, polskie morze, porady | Artykuł sponsorowany

Gdynia ma w sobie ten rzadko spotykany, nadmorski luz, który sprawia, że po prostu chce się tu spędzać czas. Z jednej strony czuć rytm nowoczesnego miasta, a z drugiej – wystarczy krótki spacer, by usłyszeć szum fal i poczuć piasek pod stopami. Właśnie ta harmonia przyciąga tu co roku osoby szukające chwili oddechu od codziennego pędu.

Niezależnie od tego, czy masz ochotę na poranny jogging brzegiem morza, czy spokojne popołudnie z książką na leżaku, tutejsze wybrzeże ma wiele do zaoferowania. Poznaj najpiękniejsze plaże w Gdyni i zaplanuj swój wolny czas tak, jak lubisz najbardziej. Przygotowaliśmy dla Ciebie zestawienie miejsc, które zachwycają klimatem i widokami.

Śródmieście: serce gdyńskiego lata

Plaża miejska w Gdyni Śródmieściu to absolutny klasyk i miejsce, które po prostu tętni życiem od wczesnego poranka. Znajdziesz tu szeroki kawałek jasnego piasku, idealny na rozłożenie koca czy spontaniczny mecz siatkówki. Co ważne, zejście do wody jest tu niezwykle łagodne, co na pewno docenią rodzice spędzający czas z maluchami. W tym punkcie wszystko masz na wyciągnięcie ręki.

Zaraz obok biegnie słynny Bulwar Nadmorski, pełen kawiarni, knajpek i budek z lodami rzemieślniczymi. Jeśli zgłodniejesz po pływaniu, wystarczy dosłownie chwila, by usiąść przy stoliku z widokiem na Zatokę Gdańską. Na główny piasek najwygodniej wejdziesz od strony Skweru Kościuszki oraz wzdłuż samego bulwaru – szukaj pierwszych numerowanych wejść.

Orłowo: romantyczny klimat i słynny klif

Jeśli centrum jest towarzyskie i głośne, to dzika plaża Orłowo stanowi jego całkowite przeciwieństwo. To jeden z najbardziej malowniczych zakątków na całej mapie Trójmiasta. Jasny piach miesza się tu gdzieniegdzie z drobnymi kamykami, a nad głowami góruje majestatyczny klif, który o wschodzie słońca wygląda wręcz bajkowo. To stały punkt spacerów i ulubione tło do zdjęć pamiątkowych.

Woda bywa tu chłodniejsza, a dno nieco bardziej zróżnicowane, jednak widoki w pełni to wynagradzają. Dodatkowym atutem jest urocze, drewniane molo, na którym panuje znacznie bardziej kameralna atmosfera niż w sąsiednim Sopocie. Najlepiej dotrzeć tu od ulicy Orłowskiej i kierować się prosto na nadmorski brzeg. Spacerując na północ, dojdziesz pod sam klif, gdzie możesz się cieszyć niczym niezmąconą ciszą.

Redłowo: leśny azyl nad zatoką

Gdzie pójść na plażę w Trójmieście, by odetchnąć pełną piersią i ukryć się przed tłumami? Zdecydowanie polecamy Redłowo. Ten wyjątkowy fragment wybrzeża ukrył się w cieniu gęstych, zielonych drzew Kępy Redłowskiej. Żeby tam trafić, trzeba przejść leśnymi ścieżkami, co stanowi świetny wstęp do popołudniowego odpoczynku. Pachnie tu żywicą, a wiatr przyjemnie chłodzi nawet w upalne dni.

Wybrzeże w Redłowie jest węższe, a drobny piasek przeplata się z większymi głazami polodowcowymi, co nadaje temu miejscu surowy, niemal skandynawski charakter. Szlaki na brzeg ukryte są między drzewami. Bardzo przyjemna trasa wiedzie od strony Alei Zwycięstwa, prowadząc bezpośrednio przez zadrzewione alejki rezerwatu.

Gdzie zatrzymać się w Gdyni?

Planując weekend nad morzem, warto pomyśleć o wygodnej bazie wypadowej, która pozwoli rano szybko dotrzeć nad wodę. Wiele osób szukających noclegu w Gdyni stawia na hotele łączące komfort z bliskością natury. Dobrym przykładem jest Hotel Nadmorski, ukryty tuż przy końcu Bulwaru Nadmorskiego i sąsiadujący z leśnymi ścieżkami Kępy Redłowskiej.

Takie usytuowanie to spory plus, bo po przebudzeniu możesz wyjść prosto na ścieżkę biegową lub niespiesznym krokiem ruszyć w stronę fal, zapominając o samochodzie i korkach. Po długim, słonecznym dniu w takich okolicznościach po prostu miło wraca się do przytulnego pokoju, z dala od głównych, najgłośniejszych, arterii miasta. Więcej informacji o hotelu znajdziecie na stronie: nadmorski.pl.

Praktyczne wskazówki dla plażowiczów

Zanim spakujesz torbę i ruszysz na spotkanie z morską bryzą, przypomnij sobie o kilku drobiazgach. Gdynia jest niesamowicie przyjazna dla pieszych, ale poszczególne fragmenty wybrzeża różnią się od siebie charakterem.

  • Rano w centrum łatwiej o wygodne miejsce, bo po południu piaszczyste przestrzenie wypełniają się turystami.
  • Wybierając się do Orłowa lub Redłowa, weź stabilniejsze buty – dojście przez las i kamienisty brzeg pod klifem potrafi zmęczyć stopy w zwykłych klapkach.
  • Jeśli lubisz dwa kółka, wzdłuż Bulwaru Nadmorskiego poprowadzona jest wygodna ścieżka rowerowa, dzięki której bez wysiłku przejedziesz z centrum niemal pod sam klif.
  • Pamiętaj o dobrym filtrze UV i zapasie wody na drogę, szczególnie w rejonie Kępy Redłowskiej, gdzie trudniej o szybkie zakupy w kiosku czy kawiarni.

Mam nadzieję, że ten krótki przewodnik pomoże Ci znaleźć idealne miejsce na wymarzony relaks. Jeśli zależy Ci na swobodnym dostępie do kawiarni i tętniących życiem deptaków, postaw na Śródmieście. Z kolei dla wyciszenia i pięknych, zielonych kadrów, kieruj się w stronę Orłowa i Redłowa. Wybierz swój ulubiony kawałek brzegu, zabierz koc, dobrą książkę i ciesz się wyjątkowym klimatem gdyńskiego lata. Udanej pogody!

materiał zewnętrzny

Zobacz również:

Odkryj nieznaną stronę swoich nawyków. Jak psychodietetyk pomaga zmienić relację z jedzeniem?

Odkryj nieznaną stronę swoich nawyków. Jak psychodietetyk pomaga zmienić relację z jedzeniem?

Większość z nas przynajmniej raz w życiu podjęła próbę radykalnej zmiany sposobu odżywiania. Powodów do wprowadzenia restrykcyjnej diety zazwyczaj nie brakuje. Mimo początkowego zapału i skrupulatnego liczenia kalorii, po kilku tygodniach bardzo często wracamy do starych przyzwyczajeń. Dlaczego tak się dzieje? Odpowiedź rzadko leży w braku wiedzy na temat piramidy żywieniowej czy niedostatku silnej woli. Prawdziwa przyczyna kryje się znacznie głębiej – w naszej psychice, emocjach oraz wzorcach zachowań, które kształtowaliśmy przez lata. Odkrywanie nieznanych dotąd mechanizmów stojących za naszymi decyzjami żywieniowymi staje się kluczem do sukcesu. Właśnie w tym miejscu z pomocą przychodzi psychodietetyka – dziedzina łącząca wiedzę medyczną i dietetyczną z psychologią.

Pakowanie na weekendowy citybreak: jedna walizka na dwie osoby

Pakowanie na weekendowy citybreak: jedna walizka na dwie osoby

Weekendowy wyjazd do miasta ma w sobie coś z dobrze zaplanowanego przestępstwa. Wyjeżdżacie w piątek po pracy, wracacie w niedzielę wieczorem, a pomiędzy tym trzeba zmieścić kolację, spacer bez celu, jedno muzeum, dwie kawy dziennie i tę jedną knajpę, o której ktoś wspominał na Instagramie. Czasu jest mało, walizki są duże, a pokusa, żeby wrzucić do niej „na wszelki wypadek” jeszcze jeden sweter, ogromna.

Rotorua – miasto, w którym ziemia oddycha, a natura ma swoich strażników

Rotorua – miasto, w którym ziemia oddycha, a natura ma swoich strażników

Pierwszą rzeczą, którą zapamiętasz z Rotorua, wcale nie będzie widok. Będzie zapach. Delikatna, siarkowa nuta zgniłych jaj unosi się nad całym miastem i towarzyszy podróżnym na każdym kroku – to oddech ziemi, która w tym zakątku Nowej Zelandii nigdy do końca nie zasypia. Pod chodnikami bulgocze błoto, z parków bije para, a jeziora mienią się barwami, jakich nie zobaczysz nigdzie indziej. Ale Rotorua to coś więcej niż geotermalny spektakl. To także miejsce, w którym kultura Māori żyje na co dzień, a troska o przyrodę bywa traktowana jak święty obowiązek.

0 komentarzy